Sukienka z dzisiejszego posta została kupiona przeze mnie rok temu, jej rozmiar to 12-13 lat ( ach tak, jestem gigantyczna ! ) i w pierwotnej wersji miała rękawy 3/4 zakończone gumką. Były do granic możliwości niewygodne, uciskały, przeszkadzały, nie pasowały. I w ten sposób sukienka bezużytecznie wisiała w szafie, dopóki nie wpadłam na pomysł, żeby pozbawić ją tego, co mi w niej przeszkadza, czyli rękawów. Moim zdaniem wygląda teraz o niebo lepiej.
Zdjęcie robione były tydzień temu w Kazimierzu, gdy jeszcze temperatura sięgała sporo ponad 30 stopni. Uwielbiam upały, więc obecna zmiana jest dla mnie dość uciążliwa. A jak jeszcze pomyślę, że kolejny tydzień spędzę w deszczowym Londynie! Mimo wszystko kocham Londyn, zawsze jak tam jestem czuje, ze to mogłoby być moje miejsce na Ziemii. I mam wrażenie, że moja garderoba lubi je równie bardzo jak ja.
New Look Dress/ Grandmother's Bag